Platynowy blond nie tak łatwo uzyskać, przez co, jeżeli chcesz się zdecydować na taką koloryzację, warto, żebyś wybrała się do fryzjera, który najpierw podda naszą fryzurę dekoloryzacji. Ta wypłucze naturalny pigment. W związku z tym, próbując uzyskać taki efekt samemu, możemy przede wszystkim zniszczyć włosy.
Dlatego po farbowaniu zalecana jest specjalna srebrna płukanka, która po kilu umyciach usunie niechcianą barwę. Jednak zawsze najlepszym sposobem na uzyskanie platynowego blondu jest udanie się do specjalisty, który nie zniszczy włosów i pomoże osiągnąć wymarzony kolor. Zobacz także: jak uzyskać platynowy blond - szampon
Jak Zafarbowac Wlosy Na Blond, 2015-08-25T03:30:01.000000Z, Jak zafarbowac wlosy henna na rudo?, Sprawdź najpierw, czy nie uda ci się uzyskać pożądanego efektu samodzielnie. Podpowiadamy, jak sprawić sobie piaskowy blond.
Jak zafarbowac rude wlosy na blond ? tylko nie mowcie ze mi nie bedzie pasowac bo wiem ze bedzie , farbuje wlosy na braz i mi pasuje , wogole nawet nie mam urody typowego rudzielca bo piegow nie mam prawie wogole i niewiem skad sie ten rudy kolor wzial ale mniejsza z tym , kiedys juz zafarbowalam wlosy na blond ale wyszedl mi taki strasznie obrzydliwy zolty kolor , zolty prawie jak cytryna
Szamponetka to delikatny preparat do farbowania włosów, który ma płynną postać i nie koloryzuje trwale włosów. Z powodzeniem możesz stosować ją samodzielnie w domu, gdy chcesz raz na jakiś czas zmienić kolor włosów. Zmiana koloru utrzymuje się maksymalnie przez kilka myć. Zalety szamponetki to szybkość i łatwość stosowania
Brzmi jak czarna magia? Oto plan nawijania włosów na palec: Bardzo ważne jest dokładne umycie włosów oraz nałożenie na nie stylizatorów. Jeśli wasze włosy są podatne na skręcanie lub falowanie, koniecznie przetestujcie na sobie metodę OMO. Stylizator nałóżcie na jeszcze delikatnie ociekające włosy i wykonajcie plopping.
Zawiera w składzie barwnik popielaty, który bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem/gaszeniem rudości na włosach. Jeśli również planujecie ochładzanie koloru, to wybierajcie farby, które mają po przecinku lub kropce numerek 1 czyli tak jak w moim przypadku 7.1 (to średni blond z popielatym refleksem).
Wizyta u profesjonalisty może być kosztowna, dlatego dzisiaj pokażemy Ci jak zafarbować włosy w domu krok po kroku. Niezależnie od tego, czy chcesz całkowicie zmienić kolor swoich włosów, czy tylko odświeżyć dotychczasowy odcień, z tym poradnikiem na pewno sobie poradzisz.
mam takie pytanie, niedawno zrobilam sobie blond pasemka, ale nie podobaja mi sie, i chcialabym teraz zafarbowac wlosy na czarno, ale boje sie ze w miejscu pademek wyjda mi rude.
0. wlosy rosna 1 centymetr na miesiac i mysle ze to jest najlepszy czas na farbowanie.ja wlosy farbuje na bardzo jaskrawy czerwony, i robie to co trzy tygodnie. wlosy bardzo sie swieca i fajnie wygladaja lol jestem fryzjerka i robie to w salonie u siebie w pracy :) Odpowiedz. _Kasieńka_ 2009-05-10 o godz. 19:24.
24a0u1q.
Samodzielne farbowanie włosów w domu to nic trudnego. Wystarczy, że dobrze się do zadania przygotujesz, a wszystko pójdzie jak z płatka. Kosmetyki koloryzujące są coraz bardziej doskonałe. Możesz je stosować bez obawy, że zniszczą ci włosy. Trzeba je tylko stosować zgodnie z instrukcją. Koloryzować, ale czym? Wszystko zależy od efektu, jaki chcesz osiągnąć. Jeżeli zależy ci na trwałej zmianie koloru włosów lub dokładnym pokryciu siwizny, sięgnij po tradycyjną farbę. Jeżeli chcesz tylko na krótko zmienić odcień włosów, zastosuj szampon koloryzujący. Weź pod uwagę, że kolor nie pokryje siwych pasm. Farba syntetyczna czy naturalna chna? Zastanawiasz się, czy ufarbować włosy chną czy też wybrać gotową farbę ze sklepu? Farbowanie włosów chną ma wiele zalet, ale ma także wady. Plusy: naturalny barwnik nie niszczy włosów, ponieważ nie wnika do ich wnętrza, ale oblepia je od zewnątrz. Dzięki temu pasma wydają się grubsze. Jest to więc dobre rozwiązanie dla osób o niezbyt gęstej czuprynie - po ufarbowaniu wydaje się bardziej bujna. Minusy: naturalne barwniki nie łączą się zbyt dobrze z farbami chemicznymi. Nigdy nie wiadomo, jak zareaguje chna, gdy zapragniesz zmienić kolor włosów i nałożysz na nie tradycyjną farbę chemiczną. Jeśli więc lubisz często zmieniać kolor włosów, postaw na tradycyjne farby ze sklepu. Chnę nakładaj tylko wtedy, gdy masz pewność, że jej kolor przez dłuższy czas ci się nie znudzi. A jeśli już postanowisz przefarbować pasma na inny odcień, zrób to u fryzjera. Inaczej ryzykujesz, że na twojej głowie pojawi się zaskakujący kolor albo pasma ufarbują się nierówno. Kolor najlepszy dla ciebie Zdecydowałaś się już na rodzaj farby? Teraz możesz wybrać kolor. Najlepiej zrobisz, dopasowując go do koloru karnacji. Jeśli masz brzoskwiniową cerę, wybierz farbę w odcieniu ciepłego blondu lub jasnego brązu. Wiosną dobrze wyglądają też stonowane kolory przypominające karmel (ten odcień bywa nazywany toffi). Masz południowy typ urody? Do takiej karnacji pasuje ciemny brąz oraz czerń z granatowym lub fioletowym połyskiem. Ładnie będziesz wyglądać też w rudościach i czerwieniach. Twoja cera poszarzała? Ożywią ją złote refleksy we włosach. Najlepiej, gdy złociste pasma są o ton jaśniejsze od całości włosów. Jesteś blada? Sięgnij po któryś z odcieni blond. Twoja twarz będzie wyglądać dobrze w otoczeniu platynowych, złotych, beżowych i popielatych pasm. Cera naczynkowa prezentuje się korzystnie zestawiona z chłodnymi odcieniami blond i brązów. Zdecydowanie nie polecamy czerwieni i rudości. Zamiast ukryć, podkreślą twój problem ze skórą. Efekt zależy od kondycji pasm Efekt farbowania zależy także od kondycji włosów. Brązowa farba położona na pasma w kolorze blond da intensywny kolor. Ale zastosowana przez szatynkę, zmieni odcień włosów jedynie o ton. Inaczej "łapią" kolor włosy farbowane, a inaczej te, których wcześniej nie poddawałaś takim zabiegom. Kilka dobrych rad 1. Zanim nałożysz farbę, przeczytaj dołączoną do niej ulotkę. Zwróć uwagę na zalecany czas koloryzacji i nie przekraczaj go. Grozi to spaleniem włosów. 2. Załóż stary T-shirt. Możliwe, że pobrudzisz ubranie farbą, a takie plamy są trudne do wywabienia. Z tego samego powodu przygotuj stary ręcznik do wytarcia włosów po farbowaniu. Jeśli się zniszczy - nie będziesz żałować. 3. Przed farbowaniem dokładnie wyszczotkuj włosy (wyczeszesz z nich resztki kosmetyków do stylizacji), ale ich nie myj. Cienka warstwa sebum ochroni skórę przed podrażnieniem przez składniki farby. 4. Czoło, skronie i uszy posmaruj tłustym kremem. Nie zafarbujesz skóry. 5. Przed zmieszaniem składników farby załóż rękawiczki. Znajdziesz je w opakowaniu. 6. Nakładanie farby zacznij od odrostów - tuż przy skórze włosy chłoną pigment znacznie wolniej niż końcówki. Po 10-15 minutach wczesz farbę we włosy na całej długości. Dzięki temu pasma będą wyglądały naturalnie. Najlepiej zrobić to grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach. Gęsty, zamiast rozprowadzić farbę, ściągnie ją z włosów. 7. Spłucz farbę pod bieżącą wodą, dokładnie umyj głowę i zastosuj odżywkę - to nieodłączny element farbowania włosów. W ten sposób zamkniesz ich łuski, zapobiegniesz wypłukiwaniu farby i blaknięciu koloru.
Nie zliczę, ile wiadomości prywatnych dostałam pod jednym z moich grudniowych Instastories na Instagramie [klik], w których pokazałam mój chłodny, platynowy blond! ;-) W ciągu kilku pierwszych minut od publikacji Stories pojawiły się dziesiątki pytań! „Jak zafarbować włosy na taki blond w domu?!”, „Co to jest za blond, uwielbiam!”, jak zafarbować włosy na blond, żeby nie wyszły żółte, „Ale blond – chce taki, tylko jak to zrobiłaś?!”, Jak można uzyskać taki chłodny, platynowy blond farbując samej w domu? Czy do uzyskania tego blondu potrzeba fryzjera, czy sama zrobiłaś sobie ten blond! Albo: „podawaj mi tu szybciutko numer farby, to ja zaraz polecę do hurtowni po farbę!”, czy też: „jak to zrobiłaś, że Twoje włosy po rozjaśnianiu nie są żółte!”. Nie dałam rady odpowiedzieć na wszystkie wiadomości, bo tylko po pół godzinie było ich już ponad 300, dlatego postanowiłam napisać ten post, aby móc do niego kierować wszystkie kochane dusze, które prawiły mi tamte komplementy i zadawały pytania :-) Nie będę ściemniać – bardzo miło mi się zrobiło, tym bardziej, że droga do uzyskania tego blondu wcale nie była taka prosta! Nie chcę przypisywać sobie żadnych zasług, ale to prawda – jeśli trafimy na fryzjera, który zna się na swoim fachu, to przy naszej cierpliwości (i nieustępliwości) i zdolności fryzjera, taki blond jest możliwy chyba nawet z … czarnych włosów! Ale nie zawsze uda się go uzyskać za pierwszym razem! Często droga do tego blondu może trwać nawet rok! Nie sztuka włosy spalić, nałożyć na nie perhydrol i wytrawić doszczętnie! Przeszłam kiedyś przez to, kilkanaście lat temu, na własne życzenie i teraz już wiem, że droga do upragnionego blondu, szczególnie tego chłodnego, platynowego, z poświatą pastelowości, czy beżowego bywa kręta, niełatwa! Ba! Nawet jak w końcu nam się uda uzyskać ten chłodny blond, to nie jest powiedziane, że przy kolejnej wizycie, czyli robieniu odrostu, będzie on taki sam ;-) Każdy włos zachowuje się inaczej. Czasami nawet ten sam włos zachowuje się inaczej w zależności od tego, jakie leki przyjmujemy, w jakiej fazie cyklu jesteśmy i co stosujemy do włosów na codzień. Tych zmiennych, które nas wiodą do upragnionego blondu, jest tak wiele, że mogłabym pisać i pisać! ;-) Farbowanie włosów na platynowy blond – jak uzyskać? Co chyba najważniejsze w tej historii – nie farbuję włosów na kolor blond w domu. Od kilkunastu lat farbuję włosy wyłącznie w salonach fryzjerskich. Po pierwsze – nie umiem operować pędzlem i farbą, aby kolor nałożyć równomiernie na własnej czaszce ;-). Po drugie – pomimo znajomości technik farbowania włosów (miałam kiedyś salon fryzjerski i zajmowałam się koloryzacjami, to może być dla Was ciekawostka ;-) nie uważam, abym była w stanie odpowiednio określić poziom moich naturalnych włosów i dobrać do nich odpowiednie farby i stężenia, o „wyciąganiu pasemek” nie wspomnę! Zrobić to pięknie na własnej głowie to sztuka niebywała a jako, że ja jestem perfekcjonistką, chyba szału bym dostałam, gdybym coś sobie spieprzyła. Po trzecie – moje włosy są niełatwe dla koloryzacji – bardzo mocno wybijają im żółte pigmenty przy rozjaśnianiu. W dodatku włosy są bardzo porowate, trudne są w tonowaniu i szybko wypłukują się z nich wszelkie chłodne odcienie. Te wszystkie zmienne skłaniają mnie ku opcji, że jeśli chcę mieć chłodny, platynowy blond, jaki obecnie posiadam, muszę każdorazowo prosić o niego fryzjera a nie … samą siebie! ;-) zdjęcia pochodzą z albumu Chmiest Academy of Hair Design Jak zatem uzyskać taki chłodny, platynowy blond za pierwszym razem? Jeśli jesteś jasną blondynką, to nie będzie to takie trudne. Ja od kilku lat trzymam się mniej więcej 9-8 poziomu blondu, sama mając naturalny kolor blondu na poziomie 6-7, i operuję tylko odcieniami, czyli czasami wchodzę z chłodniejsze odcienie a czasami w cieplejsze, choć w tych chłodniejszych czuję się o wiele lepiej ;-) Gorzej z farbowaniem włosów na taki chłodny blond, gdy mamy włosy brązowe, kasztanowe czy czarne! Nie sądzę, aby mogło to się udać przy pierwszej wizycie. Gdybym to ja zabierała się za koloryzację włosów czarnych najpierw stopniowo, przy każdej wizycie schodziłabym z czerni. Na początku zapewne pasemkami, możliwe ze zaproponowałabym również kąpiel rozjaśniającą, ale dopiero przy 5, 6 a może dopiero 8 wizycie udałoby się uzyskać chłodny, platynowy blond, bez drastycznego uszczerbku na strukturze włosa i jego kondycji. Gdzie chodzę do fryzjera, czyli gdzie jest dobry fryzjer w Krakowie, któremu można zaufać w kwestii farbowania i pielęgnacji włosów? Ja chodzę od ponad 3 lat do Chmiest Academy of Hair Design w Krakowie przy ul. Karmelickiej. To pracownia fryzjerska, której właścicielką jest Pani Bogusia Chmiest. Natomiast moje włosy są pod opieką Edytki, której jestem wierna od ponad 3 lat :-) Same pewnie wiecie, jak to jest – z fryzjerem jest jak z dentystą! Jak trafimy na właściwego, to będziemy chodzić do niego do końca naszego żywota! Mieszkam w Krakowie od ponad 8 lat i dopiero od 3 lat mogę powiedzieć, że moje włosy są nareszcie w dobrych rękach. Jaka to ulga i spokój? Nie do przecenienia :-) Wcześniej chodziłam do innych salonów i trafiałam na niezłe kwiatki i „gwiazdy”, które więcej muczały niż … same sobie dopowiedzcie ;-) Jakimi farbami Edytka farbuje mi włosy? Wiem tylko tyle, że są to farby, rozjaśniacze i tonery marki L’oreal. Ten salon chyba tylko współpracuje z koncernem L’oreal stąd pewnie tylko tymi farbami styliści farbują. Czy jestem zadowolona i czy moje włosy są zadowolone z tych farb? Tak. Ale prawda jest taka, że to dopiero fryzjer określa stężenie rozjaśniacza, dobiera farby, odcienie i tonery czyli dopiero odpowiedni produkt w połączeniu z fryzjerską wiedzą i umiejętnościami może świadczyć o sukcesie farbowania. I ja tej zasadzie jestem wierna. Ile kosztuje farbowanie włosów na chłodny, platynowy blond? To jest dobre pytanie. Jako, że z fryzjerstwem związana jestem od kilkunastu lat, to doskonale wiem, co składa się na cenę usługi fryzjerskiej. To nie tylko koszt produktów, czasu poświęconego dla mnie, umiejętności fryzjera czy innych kosztów stałych jak choćby czynsz, prąd i woda ;-) Dochodzą do tego szkolenia i inne kwestie. Farbowanie mojej długości włosów (u mnie to są zawsze: pasemka, tonowanie + strzyżenie, często również sauna parowa na włosy podczas, której łuska włosa lepiej wchłania substancje odżywcze a następnie łuska włosa jest zamykana chłodnym podmuchem powietrza) to koszt 200-300 złotych. W salonie siedzę bite 4 godziny. To długi czas. Pamiętam czasy, gdy przed kilkunastoma laty chodziłam do wrocławskich „Szalonych Nożyczek”, gdzie płaciłam za strzyżenie i rozjaśnianie 70 złotych. Nożyczki rzeczywiście były szalone :D Po roku regularnych wizyt, czyli comiesięcznego pozbywania się odrostu straciłam połowę włosów, na głowie miałam istną mozaikę blondów i plam, które fryzjerka robiła mi rozjaśniaczem :D A moja wizyta trwała niewiele ponad godzinę – fryzjerka rozjaśniała mi włosy 12% wodą utlenioną i rozjaśniaczem, a w trakcie ściągania folii połowa kosmyków odpadała :D Och, co to były za czasy! :D Teraz już wiem, że to była masówka, która nie była nastawiona na to, abym mogła cieszyć się zdrowymi włosami w kolorze blond :D Dopiero teraz widzę, że nawet gdy włosy wysuszę tylko suszarką, to one wyglądają świetnie. Nie muszę ich wygładzać, szczotkować, nadmiernie stylizować. One są w dobrej kondycji mimo regularnego rozjaśniania. To zasługa Edyty – ja to teraz wiem :-) Dzięki, kochana! Jak utrzymać platynowy blond w chłodnych odcieniach? Po pierwsze – w końcowej fazie wizyty u fryzjera mam nakładany toner. To dzięki niemu moje włosy nie są w ciepłych, żółtych, miodowych farbach. Po jego spłukaniu i wymodelowaniu włosów toner utrzymuje się do ok. 10-12 myć stopniowo się wypłukując. Jednak ja przedłużam ten efekt szamponem, którym myję głowę 1-2 razy w tygodniu i wybija on żółte pigmenty. Odpowiednie tonowanie u fryzjera w połączeniu z np. szamponem ochładzającym blond i efekt utrzymuje się naprawdę długo! Ja często trzeba robić włosy, aby blond utrzymywał się chłodny? Nie wiem. To kwestia indywidualna. Gdyby nie odrost, który zaczyna mnie irytować po 4-6 tygodniach, włosy nadal miałabym w chłodnym blondzie. Jednak po ok. 6 tygodniach jestem już na kolejnej wizycie, aby pozbyć się odrostu :-) Już odeszłam od koloryzacji ombre/sombre. To była dość ekonomiczna opcja i wizyty u fryzjera miałam mniej więcej co 3-4 miesiące. Jako że zrezygnowałam z ombre, to teraz walczę z odrostem częściej ;-) Ale to też dobry znak – zawsze jak jestem u Edytki, to nadrabiam zaległości w odpowiedziach na Wasze maile! Zawsze :D To jedyny czas (prócz nocy), kiedy nikt nie truje mi tyłka i mogę w spokoju Wam odpisać ;-) Kochane, a Wy blondynki, szatynki, brunetki czy może macie rude włosy?! Farbujecie włosy?! Stawiacie na samodzielne farbowanie czy u fryzjera? Bardzo jestem ciekawa Waszych wyborów :-) Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu ❤ Możecie go też udostępnić swoim znajomym. Dziękuję! :*
Przeczytałam krótki artykuł o pewnej amerykańskiej mamie, która nie chciała pozwolić swojej 8 czy 9 – letniej córce na zafarbowanie włosów. Na kolor czerwony notabene. Zmieniła zdanie i powiedziała tak, po strasznej przygodzie, jaka dziewczynce przydarzyła się podczas letniego obozu. Mała została bardzo poparzona podczas jakiś pokazów z ogniem. Ledwie przeżyła, ma mnóstwo blizn i pięknie się uśmiecha z burzą czerwonych włosów na głowie. Mama się zgodziła, bo doszła do wniosku, że życie jest zbyt krótkie i nigdy nie wiadomo, co się wydarzy następnego dnia, żeby zawsze mówić nie. Trochę mnie ten tekst zatrzymał. Ile razy już powiedziałam nie? Na temat farbowania włosów też. Przerażają mnie niektóre pomysły. 9 – letnie koleżanki moich dzieci z niemal pełnym makijażem, konta na FB kilkulatków pozujących ze znakiem Victorii i dziubkiem. Niestety, jestem bardzo starej daty i tu zawsze powiem nie. Na wszystko w życiu jest czas, a żeby pokazywać V, trzeba najpierw wiedzieć co to i po co ( co prawda wielu dorosłych też chyba tego nie wie, a pokazuje). Jednak z drugiej strony, jeśli się moja nastolatka chce ubierać w czarne ciuchy, bo tak jej się podoba, to nie każę jej nosić różowej sukienki. A jeśli do sukienki chce nosić wielkie sportowe buty, bo tak, niech nosi, chociaż dla mnie to durnowaty pomysł. Jestem dziwna – nie znam się na modzie – wiem to od Królewny. Sama nie wlezę na drzewo w parku linowym, ale ona łazi. W duchu się tylko przez cały czas modlę, żeby nie zapomniała się przypiąć. Jako nastolatka nie byłam bardzo szalona, ale wiem, że moje pomysły, co do ubioru, też czasami moją mamę przyprawiały o palpitację serca. Albo to, że zamiast kupić sobie coś ładnego, wolałam za kieszonkowe kupić książki. Mama miała dosyć dosadne zdanie na ten temat, ale nie będę jej zdradzać 🙂 Trudno czasami, może nawet częściej niż czasami, podejmować decyzje. Na początku wszystko wydaje się proste. Taka zupka, żeby nie było kolki, sok z marchewki codziennie skrobanej w pocie czoła i ciągle brudne ręce, ale to się domyje. Taki krem, żeby nie było odparzeń, czapeczka na główkę, różowa sukienka, bo w niej najśliczniej, albo zielona bo jeszcze śliczniej od najśliczniej. A potem zaczynają się schody. I wciąż trzeba sobie przypominać: to osobny człowiek, z własnym gustem, poglądami, które już się powoli tworzą, zainteresowaniami, nie twoja własność. A z drugiej strony przecież nie można całkiem odpuścić. A z trzeciej strony te wszystkie pytania, to już szukanie siebie w świecie, prawda? Takie tam, dylematy mamine. A czy ktoś z Was wie może, czym można dziecku na lato przefarbować włosy, żeby było bezpiecznie 🙂
jak zafarbowac sobie samemu wlosy